wtorek, 4 sierpnia 2015

Wege day


W poniedziałek postanowiłam zrobić sobie wegetariański dzień, aby oczyścić troszkę mój organizm oraz przy okazji sprawdzić czy wytrzymałabym bez mięsa.

Jakieś 3 lata temu nie jadłam mięsa przez rok i nie miałam z tym problemu, nawet nie miałam na nie ochoty. Jednak wczoraj "mięsny głód" był nie do wytrzymania. Chodziłam cały dzień po domu i szukałam czegoś do zjedzenia, ale do wyboru miałam tylko warzywa i owoce oraz ziarna, kasze i ryż. Na śniadanie wypiłam sok marchewkowy (świeżo wyciskany) i zjadłam 2 banany. Potem jadłam sałatkę warzywną (sałata, pomidor, rzodkiewka, ogórek i jogurt naturalny z pieprzem cayenne). Po drodze zjadłam jeszcze kilka nektarynek i banana. Na obiad był brokuł gotowany na parze z sosem czosnkowym (jogurt naturalny i czosnek) z kaszą jaglaną i surówką z czerwonej kapusty. Na podwieczorek jadłam warzywa pokrojone w słupki (ogórek, pomidor, marchewka i rzodkiewka) oraz wypiłam mleczko* kokosowe. Na kolacje poskubałam granata, jednak około 18 nie wytrzymałam i zjadłam wędzoną makrelę (ale podobno ryba to nie mięso). ;)


sałatka warzywna

Mój brzuszek po takim dniu czuł się lekko jednak na dłuższą metę chyba nie wytrzymałabym bez mięsa. Oczywiście szanuję wegetarian, wegan i innych ludzi decydujących się na niejedzenie czegokolwiek, jednak ja pozostanę mięsożercą. :)
Dzisiaj byłam pół dnia na plaży nad jeziorem i oczywiście nie zapomniałam wziąć ze sobą pudełeczka z obiadkiem, w którym był kurczak w przyprawach, ryż i pyszna surówka z czerwonej kapusty z jabłkiem. Jadłam też owoce i piłam dużo wody. #dieta :)

*Nie wiem czy to się nazywa mleczko czy woda kokosowa (wujek google niestety nie pomógł), ale chodzi o płynną zawartość orzechu kokosowego. Jest pyszna i świetnie gasi pragnienie, polecam. :)

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

Śmiało, skomentuj i daj znać co o tym sądzisz :)